Adam Żuczkowski

Józefowi Hoene-Wrońskiemu

Wrońskian

 

W tym domu urodził się

Hoene – Wroński

- matematyk i filozof.

To on, wieża

do wewnątrz wywrócona

pomieszanych języków,

duchowych wynalazków.

 

Gwer w garści u boku

Kościuszki

Nie dał mu ojczyzny wolnej,

nie-wolnej od obowiązku.

 

Ptak przelotny osiadł

w Paryżu, założył gniazdo

motyli.

 

Uczyli się od niego liczby,

barwy uczuć –

(liczby wszak mają barwę, smak)

- Mickiewicz i Słowacki.

Romantyzm wykradł mu do-słownie,

bez zbytecznego rozgłosu,

słowiańską

myśl mesjanizmu.

 

Polak – czy Francuz

Z  obywatelstwem przyszłości?

Ojciec budował  kościół,

On – wieżę z kości myśli.

                                          

Ten, który o kraju dziecinnym

mówił: „druga ojczyzna”,

ale uczynił z niej

kamień filozoficzny – zaczyn postępu

„absolutnych przeznaczeń”,

w swoim śnie – spotkał

Norwida i ... Gombrowicza,

by bronić Polaków

przed Polską.

 

W tym domu urodził się

Hoene – Wroński

- matematyk i poeta

zapoznany.

Przechodniu, powiedz światu,

że żył, był

Wrońskianem wynalazcą.